- ___, załóż się ze
mną.
Te słowa usłyszałaś od największego
przystojniaka w szkole. Nazywał się Jongup. Prócz tego, że wszystkie dziewczyny
na jego widok mdlały, był znany ze swoich zakładów. Wygrywał je wszystkie. I
żeby było mało, każdy bał mu się odmówić. Nigdy nie chciałaś znaleźć się w
takiej sytuacji.
Aż tu nagle…
- Załóż się ze mną.
Stałaś jak wryta. Dlaczego Ty?
- Nie… - powiedziałaś cicho.
Uśmiechnął się pod nosem.
- Czyli, że się boisz. – dodał po chwili.
- Ani… Tylko się nie zakładam… -
niepewnie spojrzałaś mu w oczy.
Szybko tego pożałowałaś. Patrzał na
Ciebie tym morderczym wzrokiem. Eotteoke ___?
- Tchórzysz…
Nic nie powiedziałaś, może sobie
pójdzie.
- A, już powiedziałem
paru osobom, że chcę się założyć z Tobą, więc pewnie już cała szkoła o tym wie.
- Co?! – krzyknęłaś zaskoczona. –
Wae?! Pabo!
Stop! ___ czy Ty przed chwilą na
niego krzyknęłaś? Ty chyba chcesz zginąć…
- Mianhe… - powiedziałaś i
przełknęłaś ślinę.
- Właśnie dlatego
chciałem się z Tobą założyć. – zaśmiał się.




