Byłaś zwykłą dziewczyną. No może nie
taką zwykłą, skoro byłaś dziewczyną
Youngjae z B.A.P.
Youngjae był bardzo opanowany i
spokojny. Był Twoją odskocznią od życia codziennego.
Właśnie wracałaś od swojej najlepszej
koleżanki z pracy. Razem z dziewczynami postanowiłyście urządzić sobie babski
wieczór. Oglądałyście filmy i plotkowałyście, jak to miałyście w zwyczaju.
Było już po północy. Usłyszałaś za
sobą czyjeś kroki. Przyśpieszyłaś kroku, słysząc, że ta osoba jest coraz bliżej
Ciebie. No bo nikt raczej nie poszedł sobie na spacerek o tej porze.
Obejrzałaś się za siebie i zobaczyłaś
postać w kapturze.
Spokojnie ___. On nic Ci nie zrobi…
On tylko sobie idzie… ___! Kogo Ty oszukujesz…
Puściłaś się biegiem, a on za Tobą.
Biegłaś najszybciej jak potrafiłaś. Nagle na kogoś wpadłaś. Chciałaś przeprosić
i spojrzałaś na tą osobę. Twoim oczom ukazał się mężczyzna z maską na twarzy. Pisnęłaś przerażona i już
chciałaś zacząć uciekać, ale on uniemożliwił Ci to. Złapał Cię w pasie. Zaczęłaś go szarpać i bić.
- Spokojnie, nie zrobię
Ci krzywdy.
Aha.. Już w to wierzysz…
Uderzyłaś go z łokcia w twarz, kiedy
zauważyłaś tego, który Cię gonił.
- Ostra jest… - sykną z bólu.
Związali Ci ręce i zasłonili oczy. Wpakowali
Cię do auta.
Strasznie się bałaś, ale nie dałaś
tego po sobie poznać.
Pewnie Cię zgwałcą i zabiją, ale
sprzedadzą…
Youngjae… Pomóż mi!




